Jak dobrze jest móc uzewnętrzniać i dzielić się swoimi pragnieniami i przeżyciami na własnym blogu erotycznym:) To pozwala mi poznać samą siebie, dojrzeć swoje najgłębsze fascynacje, podniety, zrozumieć swoją prawdziwą kobiecą naturę..Czasem pisząc o tych wszystkich moich myślach, przygodach, snach, marzeniach, zdaję sobie sprawę z tego jaka naprawdę jestem i jak ważny w moim życiu jest sex…
Ten erotyczny blog jest dla mnie w pewnym sensie seksualnym pamiętnikiem, tym najbardziej intymnym, głębokim, to odreagowanie na codzienne zdarzenia, usunięcie pewnej psychicznej blokady na to co najczęściej skrywamy na dnie naszego umysłu, a przecież to bardzo ważna sfera w naszym życiu i nie możemy się tego wstydzić jacy jesteśmy i jakie sa nasze fantazje, przeżycia, fizyczne i emocjonalne potrzeby:)
Ach troszkę sobie zaczęłam filozofować, a przecież miałam opowiedzieć o drugim facecie, na którego przyszła mi nagle ochota:)
Jest to przyjaciel mojej bliskiej koleżanki…Zazwyczaj nie patrzę na znajomych mężczyzn w taki sposób, ale ten mnie zaintrygował…Zresztą stało się to pod wpływem chwili, całkiem niedawno…Zanim napiszę jak do tego doszło, że zainteresowałam się nim pod tym względem, powiem jeszcze, że spotykamy się dość często w paczce znajomych na wspólnych imprezach..Lubię wszystkich moich znajomych, ale my oboje raczej za sobą nie przepadamy:D Muszę go akceptować, ponieważ moja koleżanka wprost go uwielbia, spędzają ze sobą dużo czasu. Nawet nie wiem dlaczego, ale ja i on od początku nie dogadujemy się i stronimy od swojego towarzystwa…Zawsze gdy rozmawiamy, buduje się między nami napięcie i wojenne nastawienie..On jest sarkastyczny i arogancki, zawsze znajdzie sposób aby mi dogryźć a ja aż kipię na jego widok i również robię wszystko żeby zrobić mu na złosć..Inni nasi znajomi raczej się tym nie przejmują i obracają nasze sprzeczki w żart, ale to nieraz jest dla mnie bardzo męczące.Jednak od jakiegoś czasu zauważyłam, że gdy sobie tak dogadujemy i skaczemy sobie do gardła, zaczynam odczuwać podniecenie a w głowie rodzą się myśli jak by to było gdyby pewnego razu po prostu wziął mnie agresywanie i z zaskoczenia…Za pierwszym razem gdy miałam taki pomysł, pomyślałam, że coś jest ze mną nie tak, przecież go nawet nie lubię, strasznie się ścieramy…Ale później właśnie ten czynnik wydał mi się pociągający:p Zaczęłam go bacznie obserwować i doszukiwać się jakichkolwiek oznak pożądania z jego strony..Zastanawiałam się, czy to przypadkiem nie jest tak, że on jest dla mnie taki złośliwy bo chciałby mnie przelecieć a wydaje mu się, że to niemożliwe?A może oboje tak myślimy?Ciągle wydaje mi się, że nigdy tego celu nie osiągnę…Tak, to już zmieniło się w mój cel, odkąd zauważyłam w sobie to palące pożądanie, nie odpuszczę i muszę sprawić żeby mnie pragnął i wybuchł, wziął mocno, szybko i namiętnie, żeby to nie było po zdawkowej rozmowie lecz bezpośrednio podczas kłótni…mmmmmmmm Ależ jestem, sama siebie czasem nie poznaję:p Zdarza się, że gdy obok siebie siedzimy, on choć udaje obojętnego, zerka na mnie co jakiś czas tak żebym tego nie zauważyła, innym razem kiedy robi sobie z czegoś żarty, potrafi przejść obok mnie i dotknąć moich pleców albo nieznacznie pociągnąć za włosy i oczywiście skrytykować, dogryźć:p ..To wręcz wygląda jak zaloty nastolatka:D Może tylko tak to potrafi pokazać?Odkąd obrałam sobie ten cel, chciałam poznać, czy tylko ten aspekt mnie w nim pociąga, ale okazało się, że pod względem fizycznym również bardzo mi się podoba, czego wcześniej nie widziałam…Muszę przyznać, że do ostrych łóżkowych zabaw wydaje mi się teraz idealny mmmmmmm… Jeszcze nie wiem jak to jest tak się z pozoru nie znosić i kłócić a chwilę później oddawać się sobie w całości, ekstazie i obsesji pożądania….Chcę poznać to uczucie:)
A wracając do upatrzonego meżczyzny z autobusu…Myślę, że za dwa, trzy dni znów go spotkam gdy będę jak zwykle wracać wieczorem od przyjaciółki, a nawet jeśli nie wtedy, to już wkrótce, a wtem…Ahhhh nie wiem czy to już się stanie, ale po ostatnim zbliżeniu myślę, że to tylko kwestia jednego czy dwóch spotkań mmmmmmm…Już nie mogę się doczekać:):)
W nawiązaniu do moich doznań seksualnych, muszę powiedzieć, że największym moim fetyszem, jeśli moge to tak nazwać, jest zdobywanie mężczyzn…Choć z pozoru jestem delikatna i dziewczęca, uwielbiam polować na facetów którzy mnie kręcą, zniewalać i rozbudzać w nich największe pragnienia, staję się wtedy wampirzycą:)Uwielbiam ten dreszczyk emocji, niepewności czy mi się uda…Kiedy dostaję to czego chcę, czuję się spełniona już wtedy gdy widzę, że dopięłam swego i czekam tylko na finał, nagrodę, którą jest ostatecznie zajebisty sex:)Czasem jak już to pisałam wcześniej, lubię spontaniczne przygody z ledwie poznanym mężczyzną, ale to raczej forma rozładowania napięcia seksualnego w międzyczasie, kiedy pracuję nad swoimi łóżkowymi celami;)Jak teraz widać, mam ich aż dwa:)A że długo już staram się zrealizować swój pierwszy plan, a drugi wyszedł bardzo spontanicznie i dopiero się za niego zabrałam, muszę gdzieś odreagowywać i relaksować się żeby się za bardzo nie przemęczać i nie pozbawiać przyjemności na tak długi czas:p Oczywiście mój blog erotyczny także ma wielki wpływ na moje doznania i sprawia, że jestem jeszcze bardziej podniecona i w pewnym sensie zaspokojona…:)
Mówiąc o tych właśnie dodatkowych przyjemnościach, przedwczoraj na przykład wyskoczyłam na domową imprezkę i oczywiście nie byłam tam najgrzeczniejsza:p Świetnie się bawiłam, nie mówiąc o szybkim numerku w kukurydzy:p Ale to zdarzenie opiszę już wkrótce:):)
Ja i moja cipka w ulubionej sukience:p




